Wszyscy znamy takie historie – chłopak prosi dziewczynę o „odważną” fotkę. Dziewczyna ją wysyła, a potem jej intymne zdjęcie trafia do znajomych i nieznajomych w szkole oraz do sieci. Szczegóły bywają różne. Czasem wymiana zdjęć następuje w początkowej fazie relacji, na etapie flirtu i poznawania, czasem jest elementem budowania bliskości i eksplorowania seksualności w związku, który już trwa. Zdjęcie może zostać upublicznione przez przypadek albo w wyniku zamierzonego działania. Zdarza się, chociaż zdecydowanie rzadziej, że to dziewczyna inicjuje wymianę takich zdjęć.

Niektórzy z nas nie tylko o tych historiach słyszeli, ale również w takich albo podobnych uczestniczyli. Badania pokazują, że co dziewiąty z was wysyła swoje nagie zdjęcia/filmy, a co trzeci takie materiały otrzymuje. Seksting – bo o tym właśnie mówimy – to przesyłanie lub wymiana wiadomości, zdjęć lub filmów o charakterze seksualnym (nago lub prawie nago) za pośrednictwem telefonów komórkowych lub internetu. Według nastolatków seksting jest zjawiskiem powszechnym, stał się elementem codzienności i funkcjonuje jako aktywność z kategorii „wszyscy to robimy” – nie zaskakuje ich ani nie oburza.

Natomiast z całą pewnością zaskakuje i niepokoi dorosłych. Bo konsekwencje sekstingu potrafią być bardzo poważne. Kiedy podejmujesz decyzję o wysłaniu swojej erotycznej fotki, to:
– tracisz nad nią kontrolę i ryzykujesz, że twoje zdjęcie trafi do internetu, a nawet na serwisy pornograficzne. Nawet jeśli odbiorcą jest osoba, której ufasz i co do której jesteś pewien/pewna, że nie upubliczni twoich zdjęć, włamania na konta oraz do telefonów zdarzają się częściej niż myślisz. Nie wiesz również, jak zachowa się ta osoba, kiedy się rozstaniecie albo pokłócicie. Upublicznianie intymnych materiałów byłej partnerki/partnera jest tak powszechne, że dorobiło się swojej osobnej nazwy – „revenge porn”.
– narażasz się na niebezpieczeństwo związane z szantażem – jeśli zdjęcie trafi do osoby, która ma złe zamiary, może, grożąc upublicznieniem zdjęcia, próbować uzyskać od ciebie dodatkowe materiały erotyczne albo pieniądze.
– ryzykujesz konsekwencje emocjonalne i narażasz się na przemoc rówieśniczą (online i offline) w przypadku upublicznienia zdjęcia. Czy warto ryzykować?

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ