Drukarki 3D oferują nieznane wcześniej możliwości. Można wydrukować na nich nawet… drukarkę 3D!

Czy korciło was kiedyś, aby wykonać w domu prototyp samodzielnie wymyślonego urządzenia? Jeśli tak, to powinniście zainteresować się drukarkami 3D. Potrafią one odtworzyć komputerowy model trójwymiarowego przedmiotu sklejając go warstwa po warstwie ze specjalnego, sproszkowanego plastiku.

Na drukarce 3D można wydrukować plastikowy model domu lub samochodu, fantazyjny kubek czy wazon, dosztukować ułamany albo zgubiony element jakiegoś urządzenia, lub zaprojektować unikatową ozdobę, taką jak bransoletka lub kolczyki -możliwości są praktycznie nieograniczone.

Firmowa drukarka 3D kosztuje co najmniej kilkanaście tysięcy złotych. Istnieje także społecznościowy projekt Rep-Rap. Dzięki niemu można zbudować własne urządzenie korzystając z części wydrukowanych przez innych entuzjastów na ich drukarkach 3D. Części do samodzielnego zrobienia Rep-Rap to koszt w granicach 1000-2000 zł. Nic dziwnego, że także i w Polsce coraz więcej majsterkowiczów zbudowało już własną drukarkę 3D, a im więcej ich jest, tym łatwiej zdobyć „wydrukowane” części do kolejnych egzemplarzy. Instrukcje w języku polskim – znajdują się na oficjalnym portalu www.reprap.org

Na tych, którym uda się kupić bądź stworzyć własną drukarkę, czeka niemal nieograniczony świat internetowych katalogów przedmiotów.

Jednym z największych jest otwarty i darmowy www.thingverse.com.  Mając drukarkę 3D użytkownik po prostu ściąga na komputer plik z gotowym projektem i zamienia wirtualny model w realny przedmiot!

W ostatnich latach technologia drukowania 3D gwałtownie się rozwija. Oprócz standardowych rozwiązań wykorzystujących tworzywa sztuczne powstały maszyny „drukujące” przedmioty z tak różnych materiałów, jak papier, sproszkowany kamień, metale czy ceramika.

Pojawiły się także ambitniejsze projekty: urządzenia drukujące jedzenie, domy (ogromne „drukarki” odlewające budowle z betonu), a nawet ludzkie organy (Chińczycy zdołali wydrukować z żywych tkanek fragmenty chrząstek i nerek).

Czy XXI wiek będzie należał do druku 3D? Dziś jeszcze nikt tego nie wie, ale być może już za kilkanaście lat łatwiej będzie nam wydrukować zgubiony klapek niż szukać go pod łóżkiem.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ