Czy mogą istnieć pieniądze, których nie emituje żaden bank centralny w żadnym państwie świata, a mimo to da się za nie kupić niemal wszystko, od kawy w kawiarni do nieruchomości na egzotycznych wyspach? Tak działa bitcoin, wirtualna waluta, która kończy właśnie 5 lat.

Współcześnie wiele transakcji odbywa się w ogóle bez fizycznych pieniędzy, np. za pomocą internetowych przelewów czy kart płatniczych. Wiadomo jednak, że pieniądze, które widzimy na internetowym koncie w banku, możemy wypłacić w formie banknotów. Oznacza to, że nawet transakcje elektroniczne są powiązane z „tradycyjnymi” pieniędzmi.

W 2008 r. powstał projekt w pełni wirtualnej waluty, którą nazwano „bitcoin” (od bitu informacji oraz ang. coin – moneta).

Do jej obsługi wykorzystuje się moc obliczeniową tysięcy komputerów użytkowników podłączonych do internetu oraz zaawansowaną kryptografię (szyfrowanie).  Nowe „monety” pojawiają się z określoną częstotliwością i trafiają do losowych użytkowników sieci. Jest to porównywane do natrafienia na bryłkę złota, dlatego podłączenie komputera do sieci bitcoin nazywa się niekiedy „wydobywaniem” (mining), a osoby zaangażowane w ten proceder „górnikami” (miners). Obecnie, średnio co 10 minut do losowych szczęśliwców trafia kolejnych 25 bitcoinów.

Jak wygląda obsługa bitcoinów od strony zwykłego użytkownika? Każdy, kto chce uczestniczyć w sieci, musi mieć adres użytkownika (podobny do adresu e-mail).

Mając adres, można zainstalować na komputerze program nazywany „portfelem” służący do przechowywania bitcoinów i zlecania transakcji. Pojedynczy bitcoin to w zasadzie długi ciąg znaków w rodzaju: 1rYK1YzEGa59pI314159KUF2Za4jAYYTd. Bitcoiny można stosunkowo łatwo wykraść, dlatego ostrożni użytkownicy często trzymają je na osobnych, niepodłączonych do internetu komputerach, albo wręcz na papierowych wydrukach schowanych w domu.

Nie wiadomo, jaka będzie przyszłość bitcoina. Dla jednych jest to waluta nowego rodzaju, która zmieni finanse tak, jak internet zmienił media. Dla innych, to jedynie narzędzie do robienia szemranych interesów.

Choć wartość bitcoina znacznie wzrosła w ciągu ostatnich trzech lat, wielu ekonomistów ostrzega przed bańką spekulacyjną, która może pęknąć doprowadzając posiadaczy cyfrowych pieniędzy do wielkich strat . Dlatego może lepiej nie ryzykować inwestycji w wirtualną walutę, mimo że obecnie jej wartość jest jak najbardziej realna.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ